Nie jest doskonale dobry ten, kto nie potrafi być dobrym z tym, kto jest zly.
Dzisiaj chciałbym być poetą i Świętym, aby zaśpiewać najpiękniejszy na ziemi hymn: hymn miłości. Chciałbym sprawić, aby melodia, która rozbrzmiewa w niebie, odbiła się echem tu, na ziemi.
Ile błogosławieństwa otrzymają od Boga i od naszych ubogich kochanych ci hojni, którzy pomagają nam w znoszeniu biedy, w uśmierzaniu bólu tych, którzy są niczym śmietnik społeczeństwa.
Miłością musimy wypełnić przepaście, które dzielą ludzi przepełnionych nienawiścią i egoizmem.
Aby kontynuować, musisz być zalogowany.
Nie masz konta?
Pomóż nam utrzymać porządek — opisz dlaczego ta treść wymaga uwagi moderatora.